top of page
  • owwwla

W kilku słowach: Co wiemy o GA4 i jakie podjąć kroki, żeby uniknąć wywrotki?

Od jesieni 2020 przebijają się do nas informacje o zmianach w sztandarowym narzędziu Google do mierzenia ruchu internetowego – Google Analytics. Dla odmiany od Universal Analytics, tę wersję nazwano już Google Analytics 4, w skrócie GA4. Na początku były to kapiące pojedynczo informacje, niektórzy specjaliści zaczęli tworzyć testowe usługi GA4, żeby zobaczyć, jak działa wersja beta. Gdy wiosną 2021 ogłoszono, że narzędzie wychodzi ze stanu beta, krople stały się strumykiem informacji. Wciąż jednak narzędzie wzbudzało zainteresowanie głównie wśród specjalistów, choćby dlatego, że wiele jego funkcji wciąż czekało na dopracowanie. Strumień poszerzał się jednak regularnie, by na początku roku 2022 spaść na nas z siłą wodospadu, gdy ogłoszono, że Universal Analytics przestanie zbierać dane z dniem 1 lipca 2023.


Teraz już wszyscy usłyszeli, że coś się dzieje i zaczęli zastanawiać się, o co właściwie chodzi. Jednocześnie Google Analytics 4 zaczęło działać dość stabilnie, a deweloperzy wprowadzają jedynie kosmetyczne zmiany.


Warto więc poważnie zacząć się wprowadzać ze swoimi danymi do GA4 i powoli się z nim oswajać, żeby uniknąć za pół roku twardego lądowania.





To pierwszy z zestawu artykułów, które pomogą oswoić temat przeprowadzki. Kolejne będą się pojawiały w Bazy wiedzy w następnych tygodniach. Dziś zaczynam od podstawowych informacji. Skorzystaj z menu, jeśli któryś temat interesuje Cię szczególnie mocno.

Co to za zmiana?

Od kiedy ta zmiana?

Dlaczego taka zmiana?

Co się zmieni?

Co nowego znajdę w GA4?

Czego już nie znajdę w GA4?

Kolejne kroki, czyli jak przejść do GA4?


Co to za zmiana?


Google Analytics w wersji Universal, które działało od 2012 roku, zostaje zastąpione nową odsłoną tego narzędzia o nazwie Google Analytics 4 (GA4).


Od kiedy ta zmiana?


Już w tej chwili można korzystać z obu wersji Google Analytics (zalecane), ale pełna zmiana nastąpi 1 lipca 2023: wtedy zakończy się zbieranie danych w Universal Analytics. Dostęp do tej usługi będzie trwał jeszcze kilka miesięcy (najprawdopodobniej do końca 2023, ale data nie jest potwierdzona). Potem Universal Analytics przejdzie do historii.

Wyjątek stanowi Universal Analytics w wersji 360 , czyli płatna usługa dla firm z największą ilością danych. Oni mają czas do lipca 2024 na skonfigurowanie GA4 i pełną przeprowadzkę. Kiedy zamknięty zostanie dostęp do usług Universal Analytics 360, ta wersja narzędzia zniknie całkowicie.


Dlaczego taka zmiana?


W ciągu ostatnich dziesięciu lat zachowania użytkowników internetu (tak, to o nas) bardzo się zmieniły. Universal Analytics był przystosowany do mierzenia pojedynczych wizyt prowadzących (lub nie) do konwersji. Większość z nas korzystała z komputerów stacjonarnych, a witryny budowano na statycznym kodzie HTML. Teraz odwiedzamy każdą witrynę wiele razy zanim zdecydujemy się na kontakt, zakup lub obejrzenie filmu do końca. W dodatku raz wchodzimy z komputera w pracy, a raz ze smartfonu w komunikacji miejskiej. Witryny też już nie są takie jak dawniej; filmy i produkty prezentowane są z użyciem dynamicznego kodu aktualizującego się bez przeładowywania strony lub wręcz w aplikacjach webowych. A wszystko po to, żebyśmy mogli oglądać więcej i w szybszym tempie.


GA4 jest przygotowane do mierzenia wszystkich działań zarówno na statycznych jak i dynamicznych stronach, a także w aplikacjach. Kiedyś skonfigurowanie takiego mierzenia też było możliwe, ale dużo, duuużo bardziej złożone. Każda usługa nowego Analytics ma możliwość stworzenia tak zwanych strumieni danych do analizy ruchu dla witryn sieci web, aplikacji Android lub aplikacji iOS.


Co się zmieni?


Zmieni się sposób mierzenia danych. Nie będzie on już oparty na liczeniu sesji i odsłon poszczególnych stron. To byłoby trudne w nowych formach aplikacji internetowych. GA4 mierzy wszystko jako zdarzenia. Zdarzenie to interakcja użytkownika ze stroną, na przykład kliknięcie, wyświetlenie strony, włączenie filmu czy sfinalizowanie zakupu.


Nazwy wymiarów (np. źródło, medium, kraj, język, tytuł strony) oraz metryk (np. odsłona, użytkownik, sesja) w większości pozostały takie same, choć ich definicje mogą się nieznacznie różnić. Interfejs i rodzaje raportów wyglądają jednak zupełnie inaczej.

Dane dotyczące użytkownika oraz zdarzeń mogą być przechowywane w Google Analytics maksymalnie przez 14 miesięcy. Wiąże się to z dostosowaniem narzędzia do wymagań prawa.


W zamian za ogromną liczbę gotowych raportów z Universal Analytics, mamy teraz nieduży zestaw podstawowych raportów w GA4, ALE każdy inny raport możemy sobie złożyć i skomponować własne kolekcje. Na przykład możemy mieć osobną kolekcję raportów dla stron w języku angielskim, osobne raporty dla danych z Merchant Center lub Search Console. Oprócz "klasycznych" raportów możemy tworzyć również eksploracje, czyli tabele i różnego rodzaju wykresy potrzebne w danym momencie, a nie na zawsze. Tym tematom poświęcę osobny artykuł i wideo tutorial.


Krótko podsumowując, ogólna zasada zbierania danych jest taka sama jak dotychczas, tylko zmienia się sposób jej przedstawiania w Analytics.


Co nowego znajdę w GA4? (Będzie trochę o konkretnych funkcjach. Jeśli Cię to teraz nie interesuje, to przeskocz od razu do punktu „Kolejne kroki”.)


Oprócz wspomnianego powyżej innego interfejsu i sporych możliwości edycji raportów, są też nowe narzędzia do połączenia z GA4.


Po raz pierwszy dostępne dla wszystkich użytkowników Analytics, nie tylko w wersji płatnej, jest Big Query. To jest ważne, ponieważ to narzędzie pozwala przesłać dane do chmury i w ten sposób przechować je dłużej niż 14 miesięcy, które oferuje obecnie GA4.


Drugim nowym i interesującym połączeniem jest to z Merchant Center, czyli centrum sprzedaży przechowującym dane o produktach, które są reklamowane w kampaniach produktowych i remarketingowych. Dzięki temu połączeniu można sprawdzać bezpośrednio w Analytics, które produkty przynoszą największe korzyści w postaci zakupów oraz ruchu w sklepie.


Ponadto GA4 samodzielnie zbiera zdarzenia dotyczące podstawowych interakcji ze stroną w ramach tzw. pomiaru zaawansowanego. Wystarczy zainstalowanie podstawowego kodu śledzenia, żeby zaczęły zbierać się dane o wyświetleniach stron, kliknięciach, przewijaniu strony, pobraniach plików, wyszukiwaniach w witrynie, interakcjach z formularzami czy filmami wideo. Są to jednak dane bez rozróżnienia na to, co w co kliknięto lub który formularz został przesłany. Warto więc konfigurować mierzenie szczegółowych, istotnych dla nas zdarzeń.


Samodzielnie można teraz zdecydować o modelu atrybucji dla danych, a nawet porównywać raporty konwersji dla różnych modeli atrybucji.


Konfiguracja śledzenia w wielu witrynach (cross-domain traffic) nie wymaga już zmian w kodzie śledzenia. Wszystko zaznacza się w ustawieniach usługi.


Czego już nie znajdę w GA4? (Będzie trochę o konkretnych funkcjach. Jeśli Cię to teraz nie interesuje, to przeskocz od razu do punktu „Kolejne kroki”.)


Założeniem nowego Google Analytics jest dodawanie tylko niezbędnych elementów oraz upraszczanie tych bardziej złożonych. Oto kilka funkcji, które nie będą nam już zawracać głowy:


Ustawienia Ecommerce – nie trzeba ich już włączać. GA4 jest domyślnie skonfigurowane pod przyjmowanie danych ulepszonego ecommerce i ma automatycznie stworzoną konwersję purchase dla zdarzenia zakupu.


Konfiguracja celów nie jest już konieczna. Wystarczy zaznaczyć, które ze zbieranych zdarzeń ma być traktowane jako konwersja. Tym samym suwakiem można je też odznaczyć i usunąć z listy konwersji. W najłatwiejszy możliwy sposób dajemy znać Analyticsowi, które działania w witrynie są istotne dla naszego biznesu.


Filtry są (na razie?) mocno niedoskonałe. Jeśli w Universal Analytics korzystasz z różnych opcji modyfikujących zbierane dane, to się nie ucieszysz. Póki co można tylko wykluczyć ruch z określonego IP.


Nie dostosujesz już domyślnych definicji kanałów, jeśli chcesz mieć na przykład osobno Płatne media społecznościowe i Niepłatne media społecznościowe. Na pocieszenie mogę tylko dodać, że Google ujawniło dokładnie, do których kanałów przypisuje poszczególne media, a nawet źródła ruchu. Można więc tak dostosować parametry UTM, żeby dane były przypisywane do odpowiednich kanałów.


Jeśli w Universal Analytics bardzo lubił_ś adnotacje lub obliczone dane, to na razie się ich nie spodziewaj w GA4. To samo zresztą dotyczy grupowania treści, czyli opisywania określonych stron witryny określoną kategorią.


Na szczęście część tych opcji rzeczywiście nie jest konieczna, a dla innych da się zorganizować obejście. Skoro zaś GA4 wciąż się zmienia (czasem nawet z dnia na dzień), to jedyną stałą tego programu jest jego zmienność 😉


Kolejne kroki, czyli jak przejść do GA4?


Tu jest kilka ważnych czynności do wykonania:


  1. Zajrzyj do obecnej usługi Universal Analytics i sprawdź, jakie dane naprawdę zbierasz. Porównaj je z tym, jak w tej chwili wygląda Twoja witryna i zastanów się, czy to jest to, czego potrzebujesz. Jeśli potrzebujesz pomocy w audycie, odezwij się (kliknij w kontakt), chętnie pomogę.

  2. Zacznij zbierać dane w GA4. Na razie równolegle do obecnej usługi. Porównuj dane, żeby zrozumieć, na czym polegają różnice. Dopóki masz „stary” Analytics pod ręką, łatwiej Ci będzie oswoić się z nowym, przez poszukiwanie lub tworzenie w nim podobnych raportów. Podstawową konfigurację usługi GA4 znajdziesz w moim wideo tutorialu (kliknij tu).

  3. Dane historyczne z Universal Analytics znikną w ciągu następnego roku. Zastanów się, które z nich są Ci potrzebne do analizy trendów (konwersje? źródła ruchu?) i wyeksportuj je z GA, nawet do arkuszy Google.

  4. Skonfiguruj w GA4 zbieranie danych o zdarzeniach, biorąc pod uwagę specyfikę budowy i cele Twojej witryny. Może w ciągu ostatnich lat zupełnie ją przebudował_ś? A może w ogóle zmienił się profil Twojej działalności?


Jeśli na którymkolwiek z tych kroków masz wątpliwości, jak je wykonać, chętnie Ci pomogę w teorii i w praktyce przeprowadzki. Umówmy się tędy (klik), żeby o tym porozmawiać.


Przejście z Universal Analytics do GA4 to szansa na świeże spojrzenie na Twoją działalność on-line. Czasem musimy się czymś zająć, choć nie mamy na to ochoty, ale jeśli zrobimy to dobrze, przyniesie to wiele korzyści. Wykorzystaj tę okazję 🙂


Zajrzyj do kolejnych artykułów, żeby przyjrzeć się szczegółom nowego narzędzia. Już wkrótce pojawią się w Bazie wiedzy.


Jeśli masz pytania lub tematy, których tu nie poruszyłam, a szczególnie Cię interesują, napisz do mnie, chętnie pomogę.


Owwwla